Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Recenzje’ Category

Zbrodnie przeciw Indii: chrońmy jej starożytną wedyjską tradycję.
1000 lat ataków na hinduizm; jak temu zaradzić?

[tyt. oryg. Crimes Against India: and the Need to Protect its Ancient Vedic Tradition]
Autor: Stephen Knapp

Recenzja – Dr David Frawley

harvesting_souls_of_indiaHinduistyczni guru w większym stopniu niż inni nauczyciele religijni świata starają odkryć leżącą u podłoża jedność religii i tym samym przyczynić się do powstania pokojowej ludzkości. Jednak mimo że hinduistyczni guru nawoływali i nawołują o szacunek dla wszystkich religii, przywódcy innych religii nie odpowiedzieli tym samym i nie okazują żadnego wyrazu szacunku dla hinduizmu. Zamiast tego, nadal promują swoje programy misjonarskie i plany nawrócenia Indii na ich wierzenia.

Dlaczego hinduizm nadal jest takim celem misjonarzy i ich mediów? Odpowiedź jest naprawdę prosta. Hinduizm jest największą religią nie nawracającą i nie uprawiającą prozelityzmu, przez co staje się wdzięcznym celem dla misjonarzy. Hinduizm nie stara się nawrócić czy podbić świat, powodowany jakimiś wrogimi przekonaniami. To jego otwartość czyni go łatwym celem do nawracania.

Po chrześcijaństwie i islamie, hinduizm jest największą religią świata i największą religią nie-semicką. India, gdzie mieszka większość Hindusów, posiada najbardziej otwarte prawodawstwo, które pozwala na operowanie w niej zagranicznych grup religijnych. W Chinach czy krajach islamskich, misjonarze nie mają właściwie prawa działać, lecz w Indiach są tolerowani, respektowani i otrzymują możliwość swobodnej działalności. Ponieważ zaś chrześcijaństwo, zwłaszcza w Europie, jest w odwrocie, musi znajdować nowych wyznawców. India jest jednym z głównych takich miejsc, zwłaszcza że stosunkowo duży procent nawróconych jest gotowa zostawać księżmi i zakonnicami. Papież Jan Paweł II podczas wizyty w Indiach wprost powiedział o szukaniu w Azji, a szczególnie w Indii, „bogatych żniw dusz w trzecim tysiącleciu”.

Jednak większość Hindusów nie jest świadoma, że „oblężenie hinduizmu” ma miejsce. To nie słabnące zjawisko jest częścią wielonarodowego biznesu misjonarskiego. W tym kontekście, książka Stephena Knappa Zbrodnie przeciw Indii: chrońmy jej starożytną wedyjską tradycję jest bardzo dobrze napisana, udokumentowana i bardzo na czasie. Autor bardzo jasno pokazuje, że oblężenie hinduizmu mam miejsce odkąd pierwsze islamskie armie oraz chrześcijańscy misjonarze pojawili się w Indii i opisuje jego różnorodne formy – przemoc, podstęp i pseudo-działalność charytatywną.

Ludobójstwo Żydów z rąk nazistów jest światu szeroko znane, ale o wiele większe i wielowiekowe ludobójstwo Hindusów z rąk agresora islamskiego jest ledwie zauważane. Nawet ludobójstwo podczas wojny w Bangladeszu w 1971r, gdzie wśród kilku milionów ofiar większośc stanowili Hindusi, nie jest uznawane za ludobójstwo. Świat zna historię Inkwizycji, palenia czarownic w Europie czy ludobójstwa Indian z rąk agresora chrześcijańskiego, lecz nie zdaje sobie sprawy, że podobne rzeczy działy się w Indiach, na przykład w Goa. Książka Stephena Knappa wypełnia te luki i pokazuje związki między tymi wydarzeniami.

Co więcej, świat nie jest świadom, że w Indii chrześcijanie nadal stosowane są taktyki nawracania, które budzą duże wątpliwości, jak na przykład kupowanie nowych wyznawców. Stawki zmieniają się, zależnie od rynku, ale na południu Indii wynosi ona obecnie około 20 tysięcy rupii. Świat nie wie, że amerykańscy ewangelicy (religijna prawica, która wyniosła Georga Busha do władzy) z Jerzym Falwell’em i Patem Robertsonem, stoją na czele działań misjonarskich i budowania kościołów w Indii Południowej, na co z zagranicy płyną miliardy dolarów.

Jednak książka Stephena Knappa nie powstała jedynie po to, aby uświadomić nam tę napaść na hinduizm i związane z nią niebezpieczeństwa. Autor idzie dalej i pokazuje, w jaki sposób dharma hinduizmu może zostać przywrócona, lepiej przedstawiana, skuteczniej komunikowana i dzielona z szeroką społecznością świata, który coraz bardziej docenia hinduistyczne nauki jogi, wedanty i szacunku dla przyrody. Autor dokumentuje renesans hinduizmu oraz współczesny ruch hinduistyczny, który, choć wciąż mały, szybko rośnie, będąc odpowiedzią hinduizmu na oczernianie jego starożytnych tradycji. Pokazuje także, że Hindusi nie reagują na to przez stawanie się kolejną nietolerancyjną, ekskluzywistyczną sektą misjonarską. Raczej organizują się w kategoriach nauczania, służby i duchowych praktyk.

Książka jest bardzo warta przeczytania. Da otwartemu czytelnikowi możliwość zapoznania się hinduistycznym stanowiskiem w milenijnej debacie o religii, która jak dotąd w małym stopniu uwzględniała hinduistyczny punkt widzenia. Fakt, że autor jest hinduistą pochodzącym z Zachodu, czyni jego pracę bardziej wiarygodną i przekonującą. Autor nie broni po prostu tradycji, w której się urodził, lecz tradycję, którą przyjął powodowany głębokim duchowym przekonaniem i wewnętrznym doświadczeniem.
Można żywić nadzieję, że czytelnicy w Indii wysłuchają jego głosu, a ci spoza Indii zauważą trudną sytuację hinduizmu, będącego ofiarą pewnej formy opresji. Religijne mniejszości, w skali świata, nadal cierpią opresję ze strony większości religijnych, które od dawna uzbrojone są w petrodolary, wysoką technologię i kontrolę mediów. Jednak, jak pokazano w tej książce, rzeczy zaczynają przyjmować inny kierunek.

Reklamy

Read Full Post »